5 kwietnia

Po raz pierwszy od dawna postanowiłam skorzystać z posiadanej przestrzeni i porobić jakieś fotki. Tsar jak zwykle okazał się królikiem doświadczalnym. I jak zawsze świetnie pozował!

Camparis powiedziała, że będziemy dziś na bloga wrzucać mięcho.


4 kwietnia

przed - w trakcie - po

Oprzestrzenianie swojeni vol.3


3 kwietnia

Ciepłe powietrze wygania mnie na dwór. Zakładam swoje czerwone buciki i opuszczam Kansas. Toto sra pod Muzeum Architektury.

Warto mieć silne ramie, na którym czasem można się wesprzeć.


2 kwietnia

Po raz kolejny wracam do tematu, nawet nie mam sił pisać dlaczego. Nie zapeszać.


1 kwietnia

To pęknięcie na moim myśleniu.


31 marca

Zawitałam w końcu w Łodzi. Było zimno i nieprzyjemne, ale krótki spacer dobrze mi zrobił. Z zaskoczeniem oglądałam co oferują sprzedawcy na chodnikach. Chyba jednak nie zdecydowałabym się na zakupy dziurawych rajstop.

Znów w drodze.


30 marca

Kolejna lewitacja. Tym razem cnota mądrości.

Nocny obserwator