11 lutego

Moje koty to wielka księga rozrabiania i słonecznego lenistwa. Zimowo okupują wszystkie możliwe kaloryfery, ale gdy wyjdzie słońce z radością kładą się na słonecznych plamach rozsianych po domu.

Pustka.


10 lutego

Próby do własnego projektu pt. "sztuka latania" nadal trwają. Ciągle szukam tych właściwych ujęć. A przy okazji robię znajomym nietypowe portrety.

Szukam inspiracji. Próba za mną, nie taka jak chciałem. Wrócę do tego...


9 lutego

A my jesteśmy niegrzeczni nawet jak podopieczni są w domu.

Dosyć tego! Czas się ogarnąć.


8 lutego

A kiedy już przyjdzie ta właściwa chwila, wypuszczę stateczek na wzburzone morze. Mając nadzieję, że zbudowałam go z wystarczająco mocnego drewna.

A miał być squash... Siedzę i pracuję...


7 lutego

Lew ma, wiadomo, pazur lwi,
Lew sobie z wszystkich wrogów drwi.
Bo jak lew tylko ryknie,
To wróg natychmiast zniknie.

Jan Brzechwa "ZOO - Lew"

Pomidor! Tzn. ananas! Za dużo pracy...


6 lutego

Pracy mam od groma. Ślęczę przed komputerem dzień i noc. Na szczęście mam ciągle przed sobą uśmiechniętą buźkę. Jakoś mi tak raźniej, kiedy ktoś koło mnie jest (i nie gada!)
* Photoshop na którym pracuję jest legalny :)

Dziś nic, tylko czarne ptaki, w mojej głowie.


5 lutego

Czymże jest szczęście jak nie poczuciem spełnienia? Arystoteles twierdził, że całkowicie szczęśliwi możemy być jedynie w momencie wewnętrznej równowagi. Współczesność kontroluje nas i przytłacza. Chyba nie czujemy się wolni, a przecież wolność to lekkość i poczucie, że tak wiele można zdziałać. Pragniemy zrzucić z siebie ubrania i wznieść się gdzieś wysoko.

Miałem pomysł na wyrafinowane zdjęcia zdechłej bazylii, ale Wronka miała dla mnie inne plany. Cóż. Słucham się moich kobiet... W ten sposób Wronka już drugi raz w tym miesiącu ląduje na blogu.