4 lutego

Kiedy zobaczyłem jakie zdjęcia zrobiliśmy z Camparis, od razu przerobiłem swoje na a'la Polaroid. Ależ czasem myślimy podobnie :).


3 lutego

Szał bali karnawałowych w pełni. Nie mogłam nie wykorzystać stroju żabki w jakim mój synek poszedł do przedszkola. W końcu nie będzie żabką na zawsze, a ja będę miała w pamięci to wspomnienie.

Poranek, słońce, mróz. Po prostu nowy dzień.


2 lutego

Radość dziecka to najpiękniejsze zdjęcie jakie można sobie wymarzyć, a szczęście matki to świadomość, że jest przy dziecku. To uczucie, że coś się udało rozpiera od środka. Radość dziecka to coś do czego się dąży.

Cały dzień zataczał kręgi. Brak czasu, brak sił, na koniec dużo zbyt długa i mroźna podróż do domu, a tu przywitała mnie wylegująca się na kanapie Wronka... Chcę spać


1 lutego


Trzecie podejście. Miało być świetne zdjęcie na początek i ... Świat codzienny zbuntował się przeciwko nowości. Wierzę, że wena i dobra passa znowu wrócą. A na początek bomba witaminowa.

Trzecie podejście do "factora". Trzecie spojrzenie na fotografię. Jak trzecie oko otwierające się w naszej głowie, kiedy odkrywamy świat poza światem. To trochę moja historia i mojego z "factorem" zmagania. Niniejszym więc trójką otwieram nowy rozdział. Zapraszam.

Projekt zamknięty

Z przykrością informujemy, że projekt "Factor 365" został zamknięty. Dziękujemy wszystkim odwiedzającym i komentującym. Do zobaczenia w innych miejscach.

Autorzy


24 kwietnia

Wypady rowerowe i błogie leżenie na trawie. Wiosna naprawdę przyszła!

Pożegnanie z Barceloną, pożegnanie z Hiszpanią.


23 kwietnia

Nie tylko dzieciaki z utęsknieniem czekały na świeże wypieki. Tej samej nocy koty porwały i pożarły dwie muffinki.

W Barcelonie podobała mi się starówka, poza nią czułem się jak w każdym innym, wielkim mieście.