12 stycznia

Rozbieranie domowej choinki to świetna okazja do zabawy, a jak przy okazji ma się śliczne dzieci, można zrobić kilka ładnych portretów. Dawno nie fotografowałam dzieciaków w przebraniach, stąd ta poważna i przejęta mina.

Kiedy kolejni ludzie odbierają nagrody Gazety Ubezpieczniowej, najciekawszy jest moment kiedy po raz pierwszy widzą olejny portret swojej osoby. Wszyscy wkoło doszukują się podobieństwa i komentują różnice. Czekałem aż prezes PZU będzie podobny do swojego "awatara" i wcisnąłem migawkę. To najlepszy moment jaki udało mi się uchwycić, zazwyczaj brakowało na jego twarzy tego charakterystycznego uśmiechu.


11 stycznia

Już w niedzielę zobaczyłem, że PeKiN jest fioletowy, ale wracałem późno i nie miałem siły wysiadać pośrodku trasy. Żałowałem, że przejdzie mi koło nosa okazja sfotografowania go w takiej postaci. Myślałem, że iluminacja związana była z finałem WOŚP. Jednak okazało się, że Pałac nadal jest piękny i niesamowicie oświetlony. Tym razem nie przepuściłem okazji...


10 stycznia

Różnie ludzie o nim mówią, ale dla mnie budynek Metropolitan, przy Pl. Piłsudskiego w Warszawie, to obiekt nieskończonych inspiracji.


9 stycznia

Niedziela późnym popołudniem, wychodziliśmy właśnie z grupką osób z zajęć z fotografii reklamowej. Przechodząc przez pomieszczenie wykorzystywane do wykonywania sesji zdjęciowych zauważyłam dziewczynę z grafiki mocującą się z ustawieniem oświetlenia bezpośredniego oraz kompletnie zdezorientowaną dziewczynę, która liczyła na profesjonalną sesję. Graficzka kompletnie sobie nie radziła z oświetleniem, skierowała na dziewczynę dwie mocne żarówki, więc zapytałam czy możemy się dołączyć. Wyprosiłam pomoc u Tsara ponieważ sama nie radzę sobie z lampami zewnętrznymi tak dobrze jak on. Zrobiliśmy przesłony, zaczęliśmy pokazywać jak ustawiać dziewczynę, i ... okazało się, że pomocą wkurzyliśmy graficzke maksymalnie. Próbowałam zrobić kilka zdjęć, aby mieć na factora, ale ciągle byłam popychana przez graficzkę. W końcu daliśmy sobie spokój i poszliśmy na frytki. Frustracja sięgnęła zenitu, kiedy okazało się następnego dnia, że oprócz paru nieudanych fotek, nic więcej nie mam na niedzielny wpis na bloga.

Święta się skończyły i nastrój też poszedł już sobie precz, choć właściwie w tym roku wcale go nie czułem. Ale wystawa ze świecącymi kulami (lodowymi?) przyciągnęła mnie do siebie. Chwilę zastanawiałem się jak też zamknąć obrazek, który widzą moje oczy, w kadrze. Zrobiłem to właśnie tak...


8 stycznia

Straszne to uczucie odkryć, że zapomniało się zabrać na zajęcia praktyczne swój aparat. Postęp techniczny zrobił ukłon w stronę zapominalskich i jeśli ma się przy sobie komórkę, można spróbować coś uchwycić. Przegapiłam sesję, ale ważne zdjęcie zdobyłam. Niesamowite że większość studentów robi setki zdjęć, aby później wybrać z nich cokolwiek. Gdy widziałam jak żarłocznie rzucają się do robienia zdjęć poczułam, że muszę ich uwiecznić.

Ja byłem jeden z tych żarłocznych :D


7 stycznia

Wrocław, moje miasto. Nie potrafię opisać jak bardzo lubię tutaj przebywać, odkrywać na nowo zakamarki, delektować się serdecznością ludzi. Nie wyobrażam sobie, że mogłabym się stąd wyprowadzić. Fascynują mnie krzywizny w odbiciach, tam jest drugi Wrocław. Inny, zupełnie nierzeczywisty. I tylko tego, kto go dostrzeże.

Byliśmy już strasznie zmęczeni, a mieliśmy przed sobą jeszcze szkołę, kiedy z niczego wpadliśmy na pomysł fotografowania Artura. Trochę wina, sprzętu muzycznego, wygłupiania się przed obiektywem i wyszła całkiem udana sesyjka, a ja miałem kolejne zdjęcie, które mogłem zaprezentować na zajęciach z reklamy.


6 stycznia

Pierwszy raz przed moim obiektywem stanęła dziewczyna w zaawansowanej ciąży. Było to dla mnie nie lada wyzwanie, tym bardziej, że koleżanka, której robiłam zdjęcia po raz pierwszy rozebrała się przed obiektywem. Zależało mi, aby spodobała się sama sobie na moich fotografiach. Kiedy wysłałam jej zdjęcia dostałam smsa od jej męża: "uszczęśliwiłaś moją żonę, nie wiem jak ci się odwdzięczę".

Kolejny ze szkolnych projektów. Szukanie kiczu i ikon, przedstawianie ich. Wymyśliłem projekt Madonna i Madonna. Oto jedna z nich.